Kim jestem?
Nazywam się Piotr Podskarbi. Jestem inżynierem i trenerem rozwoju osobistego. Psychologią, kognitywistyką, technikami komunikacji interpersonalnej interesuję się od 2007 roku, w 2012 prowadziłem swoje pierwsze szkolenia. Jeśli mój vlog, strona lub jakiekolwiek materiały, które publikuję będą dla Ciebie pomocą, będzie to dla mnie oznaczało, że moja misja jest już spełniona.
Zdaję sobie jednak sprawę, że w obecnej chwili rozwój osobisty (jako branża) nie cieszy się dobrą opinią. Dlatego wiem, że to, co proponuję może nie spotkać się z od razu z wielkim entuzjazmem, a wręcz być odebrane sceptycznie. Z jednej strony mogę Cię zapewnić, że rozumiem te obawy (sam wielokrotnie korzystałem z pomocy różnych trenerów i skutki były naprawdę różne), z drugiej zaś – zamiast przekonywania Cię, że tutaj będzie inaczej, zachęcam do przeczytania tego opisu. Będziesz mógł w ten sposób lepiej mnie poznać i łatwiej zdecydujesz, czy podążamy tą samą ścieżką.
Dołożyłem przez lata swojej aktywności wiele starań, aby moja propozycja była wolna od typowych patologii rozwoju osobistego: obietnic pięknego amerykańskiego życia-snu, wizerunku trenera-guru, czy przysłowiowego wodolejstwa. Sam bardzo nie lubię tych rzeczy. Jednak na tym świecie nie ma niczego doskonałego i nie mogę dać stuprocentowej gwarancji tego, że wszystko, co oferuję, spodoba się Tobie.
Zachęcam również do pewnej autorefleksji i dystansu, jeśli przeczytasz lub usłyszysz tutaj coś nieprzyjemnego lub niewygodnego. Jednym z celów mojej działalności edukacyjnej jest pokazywanie miejsc, na które nie chcemy patrzeć. Być może coś, o czym napiszę wskaże Tobie właśnie takie miejsce. Akceptacja go może otworzyć przed Tobą nowe, nieznane drzwi.
Rozwój osobisty - potrzeba czy ściema?
Często, kiedy opowiadam ludziom, czym się zajmuję i w którymś momencie pada hasło “rozwój osobisty” spotykam skrajnie różne na reakcje. “Naprawdę? Czymś takim się zajmujesz?”. Albo, kiedy osoby, które mnie znają, słyszą jak przedstawiam się np. na konferencji, na której prowadzę wykład, mówią: “Czy nie lepiej byłoby powiedzieć, że jesteś [byłym] wykładowcą akademickim, pracowałeś jako szef działu w dużej firmie IT albo ukończyłeś wiele szkoleń managerskich (i sam szkolenia prowadziłeś)? Przecież mówienie, że jesteś “trenerem rozwoju osobistego” stawia Cię w złym świetle, w jednym szeregu z “kołczami” z dna Internetu, którzy mówią innym jak żyć, sami mając rozwalone życie albo nagabują na super-biznes, który wyzwoli innych od (strasznego przecież) etatu”.
I ja takie obawy w gruncie rzeczy rozumiem. Sam byłem w wielu takich środowiskach, widziałem różnych ludzi. Zarówno tych, którzy nagabywali i uzurpowali sobie posiadanie rozwiązań na każdy życiowy problem, jak i tych, którzy za nimi ślepo podążali (wydając kupę siana na metody, które ciągle trzymały ich w tym samym miejscu) Widziałem osoby, które chciały się promować, robiły kursy marketingu, promowały swoje usługi, ale za tymi usługami nie szła żadna konkretna wartość merytoryczna. Ot, średnia arytmetyczna z przeczytanych (bez zrozumienia) książek rozwojowych. Czasami aż prosiło się powiedzieć takim osobom “Nie, Twoim problemem nie jest to, że nie znasz trików marketingowych, albo nie umiesz obsługiwać reklam na Facebooku. Ty nie masz w ręku żadnego konkretnego fachu, żadnej wiedzy ani narzędzia które jest w stanie rozwiązywać ludzkie problemy”.
Jednak to tylko jedna strona medalu. W swoim życiu spotykam się także z reakcjami bardzo pozytywnymi. Gdy odpowiadam “pasjonuję się psychologią i rozwojem osobistym” niektórzy ludzie od razu mówią “o fajnie, to jest potrzebne, dobrze, że ktoś w końcu się tym zajmuje. Opowiedz mi dokładniej na czym to polega”. I nawet nie powiedziałbym, że tych drugich reakcji jest mniej (w sumie jest ich DUŻO WIĘCEJ niż tamtych), ale one po prostu nie są tak jaskrawe 😉
Jak się tutaj znalazłem?
Bycie trenerem rozwoju, to nie bycie fizjoteraputą, prawnikiem, czy lekarzem. Nie jest to zawód regulowany, co do którego trzeba spełnić konkretne (często rygorystyczne) wymogi i poświęcić wiele lat życia, żeby go wykonywać. Nawet jeśli ktoś założy stronę internetową i nagra filmik na Youtube, albo wygeneruje artykuł za pomocą ChataGPT, może się już nazywać trenerem rozwoju i nikt nie będzie go za to ścigał. Mówię o tym między innymi na filmach na moim kanale tutaj, a także eksplorujemy ten temat szeroko z Pawłem Rederem, moim dobrym kumplem, w podcaście “O Zmianie Na Spontanie” tutaj.
Dobrze robiony rozwój osobisty to coś po prostu dobrego, co obok rozwoju zawodowego może stanowić komplet, dający nam wszystkim szanse przeżywania satysfakcjonującego i spełnionego życia. Bez narzucania nikomu, w jaki konkretnie sposób ma to robić, czy chce to robić na etacie, czy też w biznesie; w pojedynkę, czy z rodziną i dziećmi; w Polsce czy za granicą. (w tym miejscu odbiegam nieco od tematu “O mnie”, więc jeśli chcesz przeczytać stricte informacje o mnie, przejdź proszę dalej do Misja Projektu)
A jednak, a jednak… Wciąż lubię mówić o sobie, jako o trenerze rozwoju, bo z rozwojem osobistym jestem w ten czy inny sposób związany od 2008 roku. Jednak to, na co stawiam, to praktykowanie tego rozwoju, bo jak inaczej mógłby on mieć sens. Z powodzeniem udało mi się pokazać, jak można praktykować rozwój osobisty pracując w firmie IT (podczas szkoleń w 3 firmach IT), w inwestowaniu (wystąpienia na konferencjach dotyczących inwestowania), a także nabywaniu umiejętności (produkt Omnibus wspólnie z Damianem Redmerem, autorem świetnego bloga rozwojowiec.pl). Nie ma się czego wstydzić i nie ma moim zdaniem absolutnie żadnego problemu, żeby zestawić takie działania razem z wykładami na wyższej uczelni (Uniwersytet Śląski w Sosnowcu, Wydział Informatyki i Nauki o Materiałach), pełnieniem roli szefa działu jakości czy wewnętrznego mentora w dużej firmie softwarowej. Wg mnie to ze sobą nie kontrastuje, ale zgrabnie się dopełnia.
Po co nam "trener" do rozwoju?
No dobra, ale w skoro tak, to po co do tego potrzebny jest trener? Przecież skoro każdy wybiera sam kierunek swojego życia, i właśnie napisałem, że trener nie powinien się do tego mieszać, to jaka w takim razie powinna być jego rola? I dlaczego jest niby tak, że osoba, która na takie kursy przychodzi nie wie tych wszystkich rzeczy o rozwoju, tylko potrzebuje kogoś (obcego), żeby jej te wszystkie rzeczy powiedział… (Tego akapitu nie kieruję do osób, które i tak mają z góry wyrobione na zdanie na temat wszystkich trenerów i wrzucają wszystkich do jednego wora, bo im akurat nie mam zamiaru dawać satysfakcji tłumaczenia się. Ten akapit kieruję do osób, które okej, mają jakieś wątpliwości, mają swoje zdanie w temacie, ale jednak są ciekawe innej perspektywy. Po prostu szukają odpowiedzi.)
Aby na to pytanie odpowiedzieć, trzeba określić dwie rzeczy:
- Czym jest w ogóle rozwój osobisty i co wchodzi w jego skład?
- Dlaczego większość z nas nie ma w tych obszarach kompetencji, które byłyby wystarczające do realizacji życiowych celów?
Zacznijmy zatem od punktu (1). Oczywiście, można wyróżnić wiele aspektów rozwoju osobistego, jednak wg mnie składają się na niego 4 główny filary (o czym mówię również na nagraniu z Przemysławem Barańskim i Krzysztofem Kijasem z JakTestowac.Pl tutaj) :
- Wyznaczanie, dekompozycja i monitorowanie celów. W to wchodzi również utrzymywanie motywacji do działania oraz zarządzanie sobą w czasie, ponieważ to są zasoby do realizacji celów.
- Komunikacja interpersonalna (w spotkaniach 1:1, w grupie, w tym wystąpienia publiczne i komunikacja pisemna)
- Uczenie się jako metaumiejętność – czyli jak się uczyć (czego się uczyć, jak się uczyć efektywnie i szybko, z jakich źródeł itd.)
- Kontakt ze sobą / relacjonowanie się ze swoimi emocjami
- Inne aspekty, takie jak przywództwo, praca w zespole, radzenie sobie ze stresem, radzenie sobie z krytyką itd. mają swoje odrębne części, właściwe tylko sobie, ale w dużej mierze bazują na jednej lub kilku umiejętności powyżej. Na przykład praca w zespole obejmuje cele grupowe i znalezienie w grupie celów indywidualnych, komunikację z grupą oraz kontakt ze sobą, który prowadzi do zachowań asertywnych. Pierwszy i czwarty punkt z kolei stanowią trzon radzenia sobie ze stresem.
Tak więc uczenia się żadnej z tych rzeczy nie uważam za powód do wstydu, wręcz przeciwnie, powstały tysiące publikacji, w tym wiele wprost lub pośrednio opartych na badaniach naukowych, które opisują wyżej wymienione problemy.
Dlaczego jednak twierdzę (punkt 2), że (oczywiście statystycznie ujmując, będą przecież osoby, które potrafią to lepiej ode mnie) tych rzeczy nie umiemy? Wynika to z kilku rzeczy:
- Wychowanie
- Szkoła
- Popkultura
- Technologia
- Błędne informacje
- Kultura organizacyjna w niektórych firmach
- Mniejsze grupy
Szerzej mówimy o tym aspekcie w podcaście wraz Pawłem tutaj.
Obecnie jestem studentem 2. roku Szkoły Psychoterapii Integratywnej “Silva Rerum” w Warszawie. Jest to pełnoprawny nurt terapeutyczny należący do grupy podejść integracyjnych. Po ukończeniu takiej szkoły, odbyciu stażu klinicznego i zdaniu egzaminu każda taka osoba ma prawo do pomocy ludziom w charakterze psychoterapeuty, a nawet do pracy w placówkach klinicznych (np. w zespole złożonym także z psychiatrów i psychologów). Czasem studenci wykonują swoją praktykę już w trakcie szkoły, kiedy uzyskują pozytywną rekomendację od prowadzących i pracują posługując się tytułem “psychoterapeuta w szkoleniu”.
Szkoła psychoterapii to dla mnie również duży element pracy własnej, na przykład praca z genogramem, praca z filmem czy terapia grupowa.
Uważam, że rozwój osobisty w różnych grupach, nawet tych niszowych bardziej profesjonalne szkolenia (np. dla managerów w firmach IT) i wreszcie zainteresowanie psychoterapią stanowią dobre uzupełnienie dla siebie.
Grupy rozwoju, choć nieuregulowane i często zrzeszające członków, do których daleko mi z moimi wartościami, były nastawione na praktykę i konkretne działanie. Tego w innych miejscach mi brakuje. Ludzie z grup rozwojowych, nawet jeśli przyswajali i powielali materiał zawierający luki merytoryczne (czego nie popieram), zawsze szukali w nich praktyki i okazji do stania się lepszą wersją siebie (co już popieram).
Szkolenia managerskie uzupełniły wiele tych luk i nauczyły mnie krytycznego podejścia do psychologicznych nowinek. Zachęciły do śledzenia literatury związanej z błędami poznawczymi, ludzkim myśleniem, działaniem człowieka jako jednostki i w grupach, a także znaczenia aspektu ludzkiego w budowaniu zespołów.
Wreszcie szkoła terapii uwrażliwia mnie na to, jak jako człowiek reaguje na pewne zachowania, czym się kieruje i jaki wpływ na moje decyzje zawodowe ma to, czego doświadczam. Uczy, by być blisko siebie, nawet w miejscach, w których mało kto o tym myśli, bo wszyscy skupiają się na aspekcie biznesowym.
Praktyka z grup rozwojowych, profesjonalizm ze szkoleń managerskich i kontakt ze sobą znany mi z terapii, to połączenie, które oferuję Tobie w swoich materiałach i usługach.
Na ten moment w moich usługach nie ma psychoterapii sensu stricte. Nie znaczy to jednak, że nie zwracam uwagi na aspekt emocjonalny, i w razie kiedy zauważę, że właśnie psychoterapia jest czymś co mogłoby Tobie pomóc, wskażę Ci to, a Ty zdecydujesz czy się na nią zapiszesz – na ten moment z pewnością do kogoś innego.
Jeśli interesują Cię szkolenia lub warsztaty, zachęcam do zajrzenia tutaj.
W swojej pracy edukacyjnej czerpię przede wszystkim z trzech rodzajów doświadczeń i wiedzy:
Ponad 10-letnie doświadczenie w pracy ludźmi w różnych rolach w sektorze IT. Była to praca w rolach lidera działu, rekrutera, trenera, a także programisty i QA. Chociaż branża IT kojarzy się raczej z pracą indywidualną przy komputerze, w moim przypadku w większości była to praca z ludźmi.
Klasyczny rozwój osobisty z mocnym naciskiem na granice stosowalności różnych praw. Uważam, że dostępne na rynku szkolenia z rozwoju osobistego mogą zaoferować dużo wartości klientowi. Nie wylewam dziecka z kąpielą, skreślając całą tę branżę jako “smutnych kołczów”. Zamiast tego daję Tobie kompas, który pozwoli odróżnić skuteczne i bezpieczne rady, od złych i toksycznych. Lista szkoleń znajduje się na dole strony, choć szczerze wątpię, by była ona kompletna 🙂
Szkoła Psychoterapii Integratywnej oraz doświadczenia z własnej terapii indywidualnej i grupowej. Oficjalnie szkolę się w tym nurcie dopiero od 2023 roku, jednak zagadnienia związane z psychologią i psychoterapią interesowały mnie już od wielu lat.
Misja projektu
Chociaż jestem w stanie pomóc w wielu dziedzinach, to zależało mi również na tym, by możliwie precyzyjnie określić własną misję życiową i swoje miejsce w rozwoju. W ten sposób możesz dowiedzieć się, na czym najbardziej mi zależy.
Pokazać ludziom, w jaki sposób relacjonować się z własnymi emocjami, aby byli gotowi do podjęcia pracy z nimi, gdy pojawi się takie wyzwanie
Wartości
Chociaż sposób opisu wartości jest zainspirowany tym, jak zrobiła to jedna z firm,
z którą współpracowałem (Atlassian), to same wartości są ze mną już od wielu lat.
#RightNotHardWork
czasem, by osiągnąć szczęście musimy umieć pracować ciężko, jednak to nie może być dominujący przepis na życie. Dzisiaj o wiele bardziej niż ilość, czy “ciężar” pracy, liczy się jej jakość. To, ile uzyskamy dzięki pracy zależne jest od wytworzonej przez nas wartości, a nie od wysiłku, jaki został w to włożony. Dlatego stawiam na doskonalenie siebie, a także staram się przekazywać, co jest wartością i jak taką wartość tworzyć.
#SolveTheCoreProblem
na obecnym rynku nie brakuje kursów, które traktują daną tematykę bardzo powierzchownie. Zarówno w środowisku związanym z inwestowaniem, jak i w środowisku rozwoju osobistego, często mamy do czynienia z posługiwaniem się pojęciami, które nawet ledwie się rozumie. Ma to oczywiście związek z programowaniem społecznym, gdyż to każde pochłaniać duże jednostki płytkiej wiedzy w krótkim czasie, co oczywiście skutkuje powierzchownym zrozumieniem. W nielicznych przypadkach ma to sens, jednak w znacznej większości będzie to fatalne w skutkach. Mając tylko ogólny, powierzchowny przepis na dane zadanie, nie jesteśmy w stanie zmodyfikować go nawet w drobnym stopniu, kiedy okoliczności się zmienią. A te zmieniają się przecież nieustannie. Łączy się to również z poprzednią wartością – skoro musimy się nauczyć kreowania wartości, by uzyskać przewagę na rynku, to musimy rozumieć problemy dogłębnie. Jak inaczej chcemy wpaść na rozwiązanie, na które nikt inny nie wpadł?
#UnderstandingOverDiscipline
ta wartość wskazuje na przewagę zrozumienia nad samodyscypliną. Siła woli jest jednym z najbardziej przecenianych przez nas parametrów. Przewidujemy, że będziemy mieli ją na tytanicznym poziomie, by potem polec w pozornie łatwym problemie. I mając to na uwadze, często dalej chcemy zaprojektować swoje życie wokół samodyscypliny, zakładając, że relacje, praca, czy trening zawsze będą niekomfortowe. Tymczasem (przynajmniej w moim rozumieniu) wiele możemy zmienić poprzez zrozumienie. Rozumiejąc relacje możemy przestać się dyscyplinować w obawie przed odrzuceniem. Rozumiejąc, na czym polega tworzenie wartości, możemy polubić swoją pracę, a widząc jak biochemia zmienia się po treningu, niesposób go nie polubić. Liczba dokonanych aktów samodyscypliny nie uczyni nas lepszym mężczyzną (ani kobietą też nie), co najwyżej bardziej wewnętrznie skonflikowanym.
#DontFuckYourself
to wartość odnosząca się do jednego z najważniejszych problemów, które poruszam na tym blogu/vlogu, czyli do zaburzenia percepcji związanego z iluzjami, w jakich żyjemy. Nawykowe uciekanie od emocji pcha nas w stymulację i wewnętrzne historie o nieograniczonym powodzeniu, co prowadzi do patologicznego przywiązania do wizerunku. Stajemy potem na głowie, żeby utrzymać ten wizerunek, nie widząc tego, że jest on iluzją. Mówi o tym wiele książek, w tym moje ulubione “Radical Honesty” oraz “New Earth”.
#SensitivePower
ta wartość wychodzi w kontrze do powszechnego społecznego mitu, że odporność emocjonalna wyklucza wrażliwość. Wiara w takie przekonanie powoduje, że stajemy przed wyborem zdolności przebicia się, walki lub zdolności głębokiego przeżywania i empatii. Tymczasem nie musimy wybierać. Prawdziwa praca nad sobą pozwala na zintegrowanie wewnętrznych części. Uwrażliwianie (rozwijanie samoświadomości) pozwala na większą (a nie mniejszą) spójność i co za tym idzie pewność siebie, bo jesteśmy w stanie odczytać i zrozumieć nawet subtelne sygnały, płynące z naszego wnętrza.
#BeAroundGreatPeople
wartość, która tłumaczy się chyba sama. Ważnym momentem w moim życiu było zrozumienie, że to ja (pośrednio i bezpośrednio) decyduję o tym, jakich ludzi mam w swoim życiu. Jeśli nie mam w życiu takich, jakich bym chciał – to jest to moja odpowiedzialność – ale też i moja szansa, żeby takich ludzi poznać. Wartość ta wprost wiąże się z komunikacją, ale także z podejściem do budowania znajomości.
#LessIsMore
ta wartość sprowadza się do umiłowania prostoty i minimalizmu. Ostatnie dekady spowodowały ogromne zmiany, zwłaszcza ilości informacji, które musimy przetworzyć, a nasze umysły w pewnych aspektach pozostały na poziomie przodków sprzed 10 tysięcy lat. Mamy więcej zadań, więcej do zapamiętania, więcej do nauczenia i więcej do zauważenia. To z kolei powoduje, że mamy mniej zdolności do relaksowania się, mniej przestrzeni do odczuwania i wyrażania emocji, mniej czasu na pasję i relacje. I chodzi tutaj o to, by te proporcje odwrócić 🙂 Tą wartość pojmuję też nieco szerzej, jako wybór konkretnych, długoterminowych kierunków działania zamiast robienia “wszystkiego” w sposób nieuporządkowany.
Moje doświadczenie
Być może potrzebujesz nieco więcej konkretów na mój temat, by zdecydować, czy mogę Ci pomóc. Jestem świadom, że część osób skupia się na treści strony i poczuciu, że perspektywa trenera rezonuje z nich doświadczeniem. Jednak część potrzebuje twardych danych, zwłaszcza, że w rozwoju osobistym modne jest przedstawianie rzeczy w taki sposób, by wyglądały na dużo więcej, niż są w rzeczywistości (np. ktoś pisze, że szkolił się osobiście u Tony’ego Robbinsa, a w praktyce był na jego jednym darmowym webinarze).
Konferencje i gościnne podcasty
- Konferencja dla grupy traderów Mariusza Macieja Drozdowskiego, Warszawa – Zasoby kognitywne w tradingu
- Konferencja dla grupy traderów Mariusza Macieja Drozdowskiego, Falenty – Mindset tradera
- 4developers, Katowice – Bez tego nie zostaniesz senior QA, czyli umiejętności interpersonalne
- test:fest, Wrocław – Jak nauka umiejętności miękkich różni się od nauki umiejętności technicznych, dlaczego coraz więcej firm oferuje w pakiecie psychoterapię i co te dwa pytania mają ze sobą wspólnego
- Warszawskie Dni Informatyki, Warszawa – Komunikacja niskopoziomowa
- Forum Psychoterapeutów Integratywnych – Co pacjent powie o obrazie siebie, czego nie wie terapeuta?
- QA Summit (online) – Wypalenie zawodowe niejedno ma imię
- Tester Summit (online)
- Błędne wyobrażenia o osobach zmotywowanych
- Inżynieria wsteczna motywacji
- PyTech Summit (online) – Kto jest najbardziej podany na syndrom oszusta
- JakTestować – umiejętności interpersonalne – hype czy realna potrzeba?
- Test Warez
- Kiedy siła woli nie wystarcza
- Poza work-life balance
- Kawiarnia Radio i Telewizja (Warszawa)
- Im bardziej się zmuszasz, tym mniej działasz
Ukończone szkolenia
mowa o szkoleniach minimum całodziennych, zwykle kilkudniowych.
- 4-miesięczna szkoła coachów zgodna ze standardem ICF, szkoła Meritum (Warszawa)
- Brain Master University, Damian Redmer, Marcin Matuszewski - półroczna seria webinarów raz na tydzień
- Narzędzia wdrażania strategii przedsiębiorstwa, Tomasz Kopczyński
- Kreatywność (3-dniowy warsztat)
- Asertywność, Małgorzata Zięba
- Motywowanie i przywództwo
- Budowanie zespołu, Jacek Grądzki
- Fierce Conversations, Łada Drozda
- Zaawansowane dynamiki socjalne, Rafał Cupiał
- Animal Nature - warsztat zachowań statusowych, Tomasz Kwieciński
- Świadoma Seksualność, Tomasz Kwieciński
- Kod Flow, Rafał Cupiał
- Money and Transcendence, Tomasz Kwieciński
- Alpha Male, Rafał Przybylski
- Integracja osobowości, Rafał Cupiał
- Odosobnienie medytacyjne, Rafał Cupiał
- Praktyk, Master i Trener NLP, Maciej Wieczorek
- LangPower, przyspieszona nauka języków obcych, Maciej Wieczorek
- Proces grupowy, Paweł Strycharczyk
- Konstruowanie szkoleń, Bartosz Płazak
- Praca z oporem podczas szkolenia, Bartosz Płazak
- Kurs Silva Method, Andrzej Wójcikiewicz
- 3-krotne uczestnictwo w 7-dniowym maratonie szkoleniowym Futuro Camp
- Narcyzm, dwudniowy warsztat lowenowski, Hubert Bobrowski
W Praktyce
- W 2007 roku pierwszy raz zetknąłem się z rozwojem osobistym (książka Cialdiniego “Influence”)
- W 2008 roku rozpocząłem pracę zawodową jako inżynier
- W 2010 ukończyłem wydział Automatyki, Elektroniki i Informatyki w Gliwicach, uzyskując tytuł magistra inżyniera
- Jestem studentem 3. roku Szkoły Psychoterapii Integratywnej “Silva Rerum”
- W latach 2011-2012 ukończyłem kursy Praktyk, Master i Trener NLP (chociaż w swojej pracy obecnie nie używam NLP)
- Odbyłem 3 warsztaty trenerskie o łącznej długości trwania 18 dni
- W latach 2012-2015 aktywnie prowadziłem szkolenia z zarządzania sobą w czasie, komunikacji, podstaw przyspieszonej nauki oraz wystąpień publicznych (ponad 30 edycji samego tylko szkolenia z zarządzania sobą w czasie, ponad 300 przeszkolonych osób - nie licząc oczywiście podwójnie tych, które były na więcej niż jednym szkoleniu)
- W 2014 roku prowadziłem pełnoprawny przedmiot (zakończony egzaminem końcowym) na Wydziale Informatyki i Nauki o Materiałach Uniwersytetu Śląskiego w Sosnowcu
- W 2014 roku wziąłem udział w 4-dniowym treningu interpersonalnym organizowanym przez szkołę Meritum (Katowice)
- W roku 2016 wydałem wspólnie z Damianem Redmerem kurs Omnibus, który przedstawiał przepis na szybsze doskonalenie dowolnych umiejętności
- W latach 2017-2018 prowadziłem wykłady i szkolenia dla firmy The Software House z tematów takich jak samoocena, motywacja, praca z osobowościami, szkolenia managerskie, komunikacja, radzenie sobie ze stresem i asertywność
- Ukończyłem 3 moduły Grof Transpersonal Training: szkoły terapii transpersonalnej Stanislava Grofa
- Jestem współautorem podcastu "O zmianie na spontanie"
- Regularnie występuję na konferencjach, meetupach i podcastach
- Prowadziłem grupę oraz wykłady na temat psychologii inwestowania

